top

logo




Losowe zdjęcie

Budowlani Volley Toruń

 

Facebook


Marta Łyczbińska: Walczyłam sama ze sobą
środa, 27 maja 2015 11:37

 

Najlepsza, polska florecistka trenuje w Toruniu. Podczas Mistrzostw Polski, Marta Łyczbińska wywalczyła dwa medale, złoty indywidualnie oraz brązowy w drużynie.Czasu na świętowanie sukcesu nie ma jednak wiele, ponieważ przed nią Mistrzostwa Europy w Montreux. Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z nową mistrzynią.

 

Z jakimi oczekiwaniami jechałaś na Mistrzostwa Polski?

- Oczekiwania były spore. Rok temu zdobyłam brązowy medal indywidualnie, dlatego chciałam poprawić ten wynik. Do każdej walki podchodziłam skoncentrowana bardzo. Początek turnieju nie zapowiadał się dobrze. Przegrałam jedną walkę w eliminacjach, dlatego rozstawiłam się dopiero z numerem "12", jednak potem szło coraz lepiej.

W turnieju głównym trafiłaś na Martynę Jelińską. Czy trudne są takie pojedynki, gdy po drugiej stronie planszy stoi klubowa koleżanka?

- Walki klubowe są najtrudniejsze. Znamy się bardzo dobrze, znamy dosłownie każdy swój "róg", dlatego to takie trudne.

Jak wspominasz ten bardzo emocjonujący finał z Emilią Rygielską?

- Walczyłam sama ze sobą. Łapały mnie skurcze, dlatego aż dwa razy musiałam wziąć przerwę medyczną. Od początku wysoko wygrywałam, był nawet wynik 8:1 chyba. Właśnie wtedy złapał mnie pierwszy skurcz, ale nie poddałam się i walczyłam do końca.

Jaki kolejny cel stawiasz przed sobą?

- W środę jadę na zgrupowanie do Cetniewa, gdzie będę się przygotowywała do Mistrzostw Europy.  Jestem druga na polskiej liście, więc liczę, że uda mi się to potwierdzić podczas turnieju w Montreux. Rok temu wywalczyłam 12 miejsce, fajnie byłoby poprawić ten wynik. Moim marzeniem jest powrót z krążkiem.   

 

bottom