top

logo




Losowe zdjęcie

Budowlani Volley Toruń

 

Facebook


Porażka z Chemikiem
sobota, 09 marca 2013 20:18

 

W pierwszym spotkaniu I rundy play-off I ligi zawodniczki Budowlanych Budlex Toruń przegrały na wyjeździe z Chemikiem Police 1 : 3 (14 : 25, 25 : 22, 19 : 25, 16 : 25). Drugi mecz obu ekip w niedzielę o g. 17.00 w Policach. Przypomnijmy, że rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych spotkań.

 

Siatkarki Budowlanych Toruń w pierwszym meczu fazy play-off postawiły dość trudne warunki faworytowi rozgrywek, Chemikowi Police. Podopieczne Mariusza Soi co prawda wygrały tylko w jednym secie, ale w kolejnych tanio skóry nie sprzedały.

To gospodynie, siatkarki Chemika Police, były faworytkami tego meczu. Torunianki mogły to spotkanie wygrać, natomiast policzanki - musiały. Nie dziwi zatem fakt, iż gospodynie przystąpiły do meczu niezwykle zmobilizowane. Dzięki trudnym zagrywkom Katarzyny Mróz oraz Magdaleny Soter, torunianki zostały odrzucone od siatki, przez co nie mogły realizować swojej taktyki (10:5). Przyjezdne zaczęły odrabiać straty, głównie za sprawą dobrej gry Agnieszki Drzewiczuk. Toruńska środkowa najpierw zdobyła punkty w ataku, chwilę później zablokowała Mróz, a następnie dwukrotnie ?ustrzeliła" zagrywką Veronikę Hudimę (10:13). Gospodynie nie pozwoliły jednak rywalkom na dalszy pościg i odzyskały skuteczność w ataku, zdobywając kolejne punkty. Zadanie ułatwiały im przeciwniczki, raz za razem popełniając błędy (21:12). Seta autową zagrywką zakończyła rozgrywająca ekipy przyjezdnej, Marlena Pleśnierowicz (14:25).

Do drugiej partii podopieczne Mariusza Soi przystąpiły z zupełnie innym nastawieniem. Na boisko wyszły w pełni zmotywowane, pewne swoich umiejętności siatkarskich. Od pierwszych akcji widać było, że przyjezdne postanowiły postawić na trudną zagrywkę. Największe problemy z jej przyjęciem miała Hudima. W efekcie Agnieszka Rabka nie była w stanie skutecznie rozegrać. Wykorzystywały to torunianki, które dzięki efektownym podbiciom broniły ataki rywalek, wyprowadzając skuteczne kontry. Nie do zatrzymania na siatce była atakująca z obejścia Ewelina Toborek, wspomagana przez Joannę Sobczak. Po zbiciu tej drugiej na tablicy pojawił się wynik 6:4. Wydawać mogłoby się, że tak doświadczone zawodniczki jak te występujące w Chemiku szybko odrobią straty. Tymczasem kolejne obrony ataków skutecznie deprymowały je. Jedynie Izabela Kowalińska potrafiła od czasu do czasu umieścić piłkę w polu gry rywalek bądź skutecznie obić ręce blokujących (13:16). Zawodniczki Budowlanych nie pozwalały jednak rywalkom na odrobienie strat i po bloku Joanny Sobczak na Justynie Raczyńskiej prowadziły już 22:15. Wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać im zwycięstwa. Wtedy jednak przydarzył im się przestój, spowodowany problemami z przyjęciem zagrywki Mróz. Kiedy torunianki nie wykorzystały trzeciej piłki setowej, a strata gospodyń wynosiła już tylko dwa punkty, o czas poprosił trener Soja. Przerwa przyniosła zamierzony skutek i po powrocie na boisko w siatkę zaserwowała Mróz, dając rywalkom 25. punkt (25:22).

Początek trzeciej partii to kontynuacja wcześniejszej odsłony. Agresywna zagrywka Pauli Słoneckiej odrzuciła rywalki od siatki, a nie do zatrzymania w ataku była Roksana Brzóska, po ataku której beniaminek prowadził 12:8. Tym razem, dzięki błędom torunianek oraz atakom ze skrzydeł Kowalińskiej, odrobiły straty i wyszły na prowadzenie 18:13. W dalszej części seta, po udanym ataku Słoneckiej, przyjezdne zmniejszyły straty do trzech punktów (17:20). Końcówka należała już jednak do Chemika. Gospodynie zachowały więcej zimnej krwi, pozwalając rywalkom na popełnianie błędów, a kolejnymi skutecznymi atakami popisywała się Kowalińska. Właśnie ta zawodniczka zdobyła dla swojej drużyny punkt dający wygraną w tej odsłonie (25:19).

Torunianki, pomimo iż przegrywały już 1:2, ani myślały o zakończeniu spotkania. Od pierwszych akcji trwała walka punkt za punkt (6:6). Kiedy Chemik odskoczył na trzy punkty, o czas poprosił trener Soja (6:9). Po powrocie na boisko jego podopieczne ponownie zaczęły trudno serwować, co uniemożliwiło rywalkom skonstruowanie skutecznych akcji, a problemy ze zdobywaniem kolejnych punktów miała nawet Kowalińska. Po ataku Drzewiczuk przyjezdne objęły prowadzenie 11:10. Od tego momentu trwała wymiana ciosów i żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć i utrzymać przewagi. Kiedy na tablicy widniał wynik 17:16 dla gospodyń, zawodniczki zafundowały kibicom bardzo długą wymianę - efektowne zbicia jeszcze bardziej efektownie były bronione, raz przez siatkarki Chemika, raz Budowlanych. Ostatecznie akcję zakończyła skutecznym atakiem Kowalińska. Ta sama zawodniczka chwilę później powędrowała za linię dziewiątego metra i... pozostała tam do końca meczu. Podłamane przegraną akcją, rozbite trudną zagrywką torunianki nie były w stanie przeciwstawić się Chemikowi. Po dwóch autowych atakach Słoneckiej (16:24), Kowalińska zakończyła mecz asem serwisowym (25:16).

 

Składy drużyn:
Chemik: Rabka, Raczyńska, Mróz, Kowalińska, Hudima, Soter, Krzos (libero) oraz Zielińska, Muhlsteinova, Karpicz i Mirek

Budowlani: Pleśnierowicz, Brzóska, Drzewiczuk, Sobczak, Słonecka, Toborek, Kolankowska (libero) oraz Ostrowska, Lewandowska i Łunkiewicz

 

pozostałe rozstrzygnięcia:
Jedynka Aleksandrów Łódzki - KS Murowana Goślina 3 : 0 (25 : 12, 25 : 17, 25 : 18)
AZS UEK Kraków - Wisła Kraków 3 : 1 (24 : 26, 25 : 23, 25 : 20, 25 : 22)
AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Silesia Volley I MOSiR Mysłowice / Chorzów 3 : 0 (26 : 24, 25 : 15, 25 : 22)

 

autor: Marzena Czernek, źródło: strefa siatkówki

 

bottom