top

logo




Losowe zdjęcie

Budowlani Volley Toruń

 

Facebook


Kluczowa będzie zagrywka
piątek, 01 marca 2013 16:31

 

Siatkarki Budowlanych Toruń wciąż nie są pewne udziału w fazie play-off. W nadchodzącym meczu z KS Murowana Goślina muszą zdobyć przynajmniej jeden punkt. - Będziemy walczyły z całych sił - zapowiada Katarzyna Ostrowska.

Cztery ostatnie wygrane z rzędu sprawiły, że TKS-T Budowlani Budlex Toruń są już niemal pewne awansu do czołowej ósemki i gry w fazie play-off I ligi kobiet. W ostatnim meczu fazy zasadniczej zmierzą się z zespołem z Murowanej Gośliny. Powinny zdobyć w nim jeden punkt, aby bezpiecznie utrzymać ósmą lokatę.  - Będziemy walczyły z całych sił, odbudowałyśmy się po ostatnich niepowodzeniach. Wierzymy w swoje umiejętności i mam nadzieję, że cały czas zwyżkująca forma będzie procentowała na naszą korzyść - zapowiada siatkarka Budowlanych Toruń. Jej zdaniem w sobotnim pojedynku kluczowa będzie zagrywka. - Od niej wszystko zależy. Jeżeli odrzuci się przeciwnika od siatki, wtedy będzie łatwiej. Katarzyna Ostrowska cieszy się także, że w zespole uspokoiła się sytuacja zdrowotna. - W pewnym momencie, to nawet pięć zawodniczek wypadło ze składu, ale wszystkie wróciłyśmy do zdrowia. Jest dobrze i odpukać oby tak dalej. Niektóre kontuzje były poważniejsze, inne mniej. Wiadomo jednak, że nawet z drobnym urazem nie można grać, bo można go tylko pogłębić.

W ostatniej ligowej kolejce torunianki wręcz zdeklasowały zespół z Mielca. - Stal Mielec jest rozbitą drużyną i ta sytuacja im na pewno nie sprzyja. Wszystko przekłada się na boisko i dla nas nie był to ciężki mecz - mówi Katarzyna Ostrowska. Zawodniczka przyznała, że ważna była tu koncentracja. - Wiedziałyśmy, że nie możemy pozwolić żeby one się obudziły, bo to jest jednak nieobliczalny zespół. Cały czas napierałyśmy, żeby doprowadzić jak najszybciej mecz do zwycięskiego końca, spakować się i do domu - dodała. W tym sezonie walka w I lidze jest bardzo wyrównana. Przed nami już tylko jedna kolejka i nie jest znana jeszcze ósemka, która powalczy o jak najwyższe miejsce w play- off. - Od początku wszyscy mówili, że ten sezon będzie bardzo trudny, że będzie wyrównana walka. Mówiono też, że będzie tylko Chemik Police i reszta, ale on miał na początku problemy. Kibicuję Chemikowi, bo należy się temu miastu i ludziom, żeby w końcu zawitała tam ekstraklasa - kończy doświadczona zawodniczka toruńskiego zespołu.

 

autor: Ewa Koperska, źródło: strefa siatkówki

 

bottom